Podczas szczytu W4UA Roman Matys moderował dyskusję o szansach i zagrożeniach, jakie pojawią się w procesie odbudowy gospodarki Ukrainy, oraz o tym, jak uwzględnić interesy wszystkich, których te procesy dotyczą. W tak krótkim czasie było to wyzwanie niemal nierealne, ale z najważniejszym sobie poradziliśmy.
W dyskusji udział wzięli przedstawiciele ukraińskiego parlamentu i rządu, eksperci polsko-ukraińskiego biznesu oraz sektora społeczno-naukowego. Oto najważniejsze tezy:
- Ukrainę czeka „lawina” środków na odbudowę infrastruktury. Nawet wielkie międzynarodowe korporacje nie „przetrawią” takiego wolumenu finansowania, więc pracy wystarczy dla wszystkich.
- Strona ukraińska nie planuje, przynajmniej na razie, specjalnych reżimów podatkowych dla biznesu. Głównym zadaniem jest wdrożenie rozwiązań, które działają w UE.
- Hasło „Ludzie to nowa ropa” jest aktualne dla Ukrainy: kapitał ludzki, jego jakość i kwalifikacje to jedna z głównych przewag konkurencyjnych.
- W wielu kwestiach Ukraina jest już wygodniejsza dla biznesu, przede wszystkim dzięki cyfryzacji procesów. Ograniczenie czynnika ludzkiego w procesach publicznych znacznie zmniejszy możliwości wpływania na decyzje i ryzyko korupcji.
- Spośród ryzyk, o których z własnego doświadczenia mówili polscy eksperci, wskazałbym potrzebę wsparcia małego i średniego ukraińskiego biznesu oraz przyjęcia regulacji chroniących jego interesy, bo sam może nie wytrzymać konkurencji z międzynarodowymi korporacjami.
- Społeczna odpowiedzialność biznesu i cele zrównoważonego rozwoju powinny stać się podręcznikiem ukraińskiego biznesu i władz.
To bardzo krótkie podsumowanie dyskusji, która była znacznie dłuższa, bardziej szczegółowa, ostrzejsza i bogatsza w treść.








